DWA DNI TWARDYCH ROZMÓW – DLA KOGO I ZA ILE NOWA WPR?

Opublikowane przez Justyna Zwolińska w dniu

  • Ostateczne porozumienie w sprawie WPR raczej nie odzwierciedli wielu propozycji, za którymi opowiadają się postępowi rolnicy, związki zawodowe i organizacje ekologiczne.
  • Zostanie utrzymane status quo, które przyczynia się do promocji zorientowanego na eksport przemysłowego modelu rolnictwa na dużą skalę kosztem bardziej zróżnicowanego i zrównoważonego systemu rolniczego.
  • Do modelu, który pogłębia problem degradacji środowiska i zagrożeń klimatycznych, a także w ramach którego, w latach 2005 – 2016 zniknęło 4,2 mln gospodarstw rolnych w UE.

Po miesiącach negocjacji nowa Wspólna Polityka Rolna (WPR) ma zostać uzgodniona na posiedzeniu Komisji Europejskiej, Parlamentu i państw członkowskich w dniach 25-26 maja 2021 r.

Rozmowy o reformie wkraczają w końcową fazę i instytucje UE przygotowują się do podpisania porozumienia w sprawie nowej Wspólnej Polityki Rolnej. Reforma ta miała być odpowiedzią na wiele problemów dotykających unijne rolnictwo, zwłaszcza skutecznie poprawić sytuację małych gospodarstw oraz zwiększyć ochronę środowiska i klimatu w rolnictwie. Dziś, po wielu zmianach zmiękczających instrumenty mające służyć zielonym ambicjom WPR, wciąż widzimy spór pomiędzy negocjatorami dotyczący sprawiedliwego podziału 270 mld euro dotacji pomiędzy rolnikami, przez pięć lat od 2023 roku.

„Nadal jesteśmy w sytuacji, w której 80% płatności trafia do 20% beneficjentów” – podkreśla Frans Timmermans. Pieniądze WPR nadal kierowane są do właścicieli ziemskich, włoskiej mafii, nieuczciwych polityków, fałszywych rolników i intensywnych gospodarstw, które nawet nie potrzebują pomocy UE, by osiągnąć zysk.

Sprawy nie ułatwia także fakt, że przed Brexitem budżet WPR był większy o około 46 mld euro. Kwestia podziału funduszy jest tak kontrowersyjna, że nie udało się jej rozwiązać podczas 10 rund rozmów w ramach Trilogu. Być może z uwagi na ambicję Portugalii, by rozwiązać tę sprawę podczas jej prezydencji oraz w związku z przyspieszeniem negocjacji w tzw. jumbo Trilog zostaną wreszcie podjęte decyzje dotyczące pokrojenia tortu WPR. Do podziału jest 379 mld euro, na które składa się całkowity budżet na kolejne 7 lat WPR, łącznie z obecnym dwuletnim okresem przejściowym, który został uzgodniony z powodu przeciągania się rozmów.

W 2018 r. Komisja Europejska zaproponowała trzy narzędzia, które miały się przyczyniać do sprawiedliwszej WPR. Pierwszym jest „capping” czyli obowiązkowe ograniczenie polegające na tym, że rolnicy, którzy otrzymują rocznie powyżej 100 000 euro, od wszystkich innych dotacji powyżej tego progu odprowadzaliby opodatkowanie w wysokości 100%. Drugim narzędziem jest „degresywność” czyli zmniejszanie wysokości płatności w zależności od przekroczenia dochodu powyżej 60 000 euro rocznie. Trzecim jest płatność „redustrybucyjna” polegająca na priorytetowym kierowaniu przez państwa członkowskie podatków uzyskanych od dużych rolników do średnich i małych gospodarstw rolnych. Obecnie, tylko 10 państw UE – w tym Francja i Niemcy – odprowadza fundusze z większych gospodarstw do mniejszych.

Jednakże rządy krajów UE chcąc mieć jak najwięcej swobody w dystrybucji funduszy WPR, przez ostatnie trzy lata odrzucają wszystkie propozycje wprowadzania obowiązkowego ograniczenia i redystrybucji środków WPR. Cappingowi sprzeciwia się także potężne lobby rolnicze oraz Czechy, które mają przewagę bardzo dużych gospodarstw rolnych. Kompromisem miałby być wybór przez kraje (według własnego uznania) tylko jednego z trzech narzędzi zaproponowanych przez Komisję Europejską.

Propozycją Parlamentu Europejskiego jest natomiast zniesienie ograniczeń w płatnościach WPR pod warunkiem, że państwa członkowskie dokonałyby redystrybucji co najmniej 12% wszystkich środków otrzymywanych w ramach WPR. Szacuje się, że trwające negocjacje dotyczą kwoty od 15 do 25 mld euro.

Zdaniem komisarza Janusza Wojciechowskiego, jeśli państwa UE nie chcą zgodzić się na ograniczenia, muszą ustąpić w innych obszarach służących sprawiedliwszej WPR.. Jednym z rozwiązań mogłoby być wówczas przyjęcie znacznie węższej definicji „aktywnego rolnika”, by środki mogły być kierowane do większym stopniu do mniejszych gospodarstw rolnych.

Niestety, żelazna podstawa powodująca powstawanie nierówności w ramach WPR i faworyzowanie większych gospodarstw – wypłacanie lwiej części budżetu w formie dopłat do posiadanych hektarów – pozostała nienaruszona.

W opinii platformy Good Food Good Farming „ostateczne porozumienie w sprawie WPR raczej nie odzwierciedli wielu propozycji, za którymi opowiadają się postępowi rolnicy, związki zawodowe i organizacje ekologiczne. Zostanie utrzymane status quo, które przyczynia się do promocji zorientowanego na eksport przemysłowego modelu rolnictwa na dużą skalę kosztem bardziej zróżnicowanego i zrównoważonego systemu rolniczego. Do modelu, który pogłębia problem degradacji środowiska i zagrożeń klimatycznych, a także w ramach którego, w latach 2005 – 2016 zniknęło 4,2 mln gospodarstw rolnych w UE.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *