Przejdź do treści

Proszę, aby polscy rolnicy nie obawiali się zielonego ładu

Relacja

O przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej mówił Janusz Wojciechowski, komisarz UE ds. rolnictwa i rozwoju wsi podczas spotkania organizowanego w ramach Dialogu Obywatelskiego Online. Jego zdaniem WPR powinna opierać się na promowaniu agroróżnorodności czyli przywróceniu w gospodarstwach rolnych zróżnicowanych upraw i powiązaniu ich z produkcją zwierzęcą.

Jak powiedział komisarz Wojciechowski – „okazuje się, że to, co uznawaliśmy za „zacofanie”, odrzucane z uwagi na coraz większą koncentrację i specjalizację produkcji rolnej, w dobie zagrożenia pandemią najlepiej zdaje egzamin” czyli gospodarstwa, w których istnieje różnorodna produkcja roślinna i zwierzęca. Mówił on także, o tym, że epidemia COVID-19 wykazała słabość współczesnego rolnictwa, a zwłaszcza jego uzależnienie od transportu, którego koszty z jednej strony ponosi rolnik dostając mniejszą cenę za surowce, a z drugiej strony konsument płacąc więcej za produkty spożywcze. Podał przykład, że dziś co roku 360 mld soi na pasze jest importowane do Europy. W sytuacji pandemii spowodowało to, np. ogromne zakłócenia w sektorze mleczarskim i sektorze wołowiny, uzależnionych od importu pasz z zagranicy. Konieczne było uruchomienie środków interwencyjnych do prywatnego przechowalnictwa.

Jego zdaniem UE powinna stawiać na usamodzielnienie produkcji paszowej, w oparciu o uprawę roślin wysokobiałkowych, ale prowadzoną w sposób zrównoważony. Inny, wskazanym przez komisarza Wojciechowskiego, przykładem zależności transportowej jest liczba 540 mld kilometrów, które rocznie pokonuje żywność, co oznacza, że dla jednego produktu odległość od pola do stołu wynosi średnio 180 km.

Na pytania dotyczące niepokoju związanego z planowaniem rolnictwa w zgodzie z Europejskim Zielonym Ładem, podkreślił, że jego zdaniem „zrównoważenie produkcji rolnej to dobry kierunek dla polskiego rolnictwa, a Zielony Ład jest dla niego wielką szansą i polscy rolnicy nie mają podstaw by się go obawiać”. Jednocześnie dodał, że cały czas trwają wzmożone prace nad udoskonaleniem strategii „Od pola do stołu”, która zakłada między innymi skrócenie łańcuchów dostaw – sprawy bardzo ważnej dla podniesienia bezpieczeństwa żywnościowego w Europie i w Polsce. Jednak nie podał żadnych konkretnych dat przyjęcia tej strategii ani informacji dotyczących redukcji pestycydów.

W odniesieniu do finansów, komisarz Wojciechowski, zapewnił, że cały czas podejmuje starania by zapewnić jak najwyższe środki finansowe dla rolnictwa. Oprócz budżetu UE, przewidywany jest także plan naprawczy, w ramach, którego zostaną także zarezerwowane środki na rolnictwo. Namawia on także, by obszary wiejskie – z uwagi na cięcie środków w II filarze WPR (rozwój obszarów wiejskich) – były jak najbardziej brane pod uwagę w planach funduszy strukturalnych.

Jest on także za ustaleniem na poziomie UE definicji „prawdziwego rolnika”, tak by pomoc publiczna była kierowana do gospodarstw, które mają nie więcej niż kilkaset hektarów. Zwłaszcza, że dziś 3% z 10 milionów właścicieli gospodarstw rolnych – czyli około 300 tys. – posiada 52% ziemi rolnej w Unii Europejskiej. Jednakże w tej chwili zarówno definiowanie kto jest rolnikiem, a także zarządzanie i obrót ziemią rolną regulują krajowe polityki poszczególnych państwach członkowskich UE.

Jego zdaniem koncentrowanie produkcji zwierzęcej w dużych zakładach nie jest dobrą tendencją. „Trzeba wspierać tych, którzy są alternatywa dla takiej produkcji” – mówił komisarz Wojciechowski. Produkcja zwierzęca powinna lokalna i zrównoważona oraz połączona z rozwojem lokalnych przetwórni, gdyż „wszyscy na tym skorzystamy i jest to też dobre cenowo dla konsumentów”.

Dodał także, że „żywności nie zapewniają nam duże gospodarstwa, i by się o tym przekonać wystarczy sięgnąć do statystyki dotyczącej produkcji rolnej – tam, gdzie przeważają mniejsze gospodarstwa produkcja z 1 ha jest znacznie większa. Poza tym mniejsze gospodarstwa tworzą miejsca pracy”.

Spotkanie zakończyło się deklaracją komisarza, że unijne rolnictwo powinno opierać się na rozwoju rodzinnych gospodarstw w celu zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego obecnemu i przyszłym pokoleniom.