Podziękowania i podsumowanie spotkania w Senacie
Za nami trzecia odsłona senackiej debaty o przyszłości polityki rolno-żywnościowej. Dziękujemy wszystkim, którzy ją współtworzyli, i przekazujemy najważniejsze wnioski.
Koalicja Żywa Ziemia składa serdeczne podziękowania wszystkim ekspertom, panelistom za merytoryczną współpracę i udział w spotkaniu „Wspólna Polityka Rolna po 2027 r.? Jak to zrobić?”, które odbyło się 30 czerwca w Senacie RP. Dziękujemy: Bogumiła Błaszkowska, Joanna Gierulska, Aleksandra Król, Dorota Metera, dr Jerzy Plewa, dr Paulina Sobiesiak-Penszko, Mikołaj Troczyński i dr Justyna Zwolińska.
Chcemy także podziękować za owocną współpracę pani posłance Małgorzacie Tracz, dzięki której już po raz trzeci mogliśmy spotkać się, by porozmawiać o przyszłości polityki rolno-żywnościowej w Polsce. I po raz trzeci przy pełnej sali. Spotkanie patronatem objęła pani Dorota Niedziela, Marszałkini Sejmu RP.
Takie spotkanie to dla organizacji społecznych niepowtarzalna okazja do dialogu z wieloma środowiskami rolniczymi, doradcami rolnymi oraz przedstawicielami władzy wykonawczej i ustawodawczej. Mieliśmy przyjemność gościć panią posłankę Alicję Łepkowską-Gołaś, panią minister Małgorzatę Gromadzką, panią minister Dorotę Bocheńską, Główną Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz radcę Bogdana Pomianka z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Najważniejsze wnioski
Wyznaczenie kierunku: Trudno decydować, gdy nie wiadomo dokładnie, jaki będzie budżet na rolnictwo po 2027 r. oraz sposób zarządzania środkami UE w ramach Planu Partnerstwa Krajowego i Regionalnego na lata 2028-2034. Niemniej jednak, jest kilka punktów odniesienia, które już podpowiadają kierunek planowania wydatków na rolnictwo i rozwój obszarów wiejskich. Pierwszym punktem jest podejście UE dające państwom członkowskim bardzo dużej swobody w decydowaniu o finansowaniu ochrony środowiska i klimatu w rolnictwie. Ale jest to swoboda ograniczona wymaganiem, by zostały dostarczone efekty. Zatem interwencje i płatności powinny być zaplanowane tak, by ten efekt zapewnić. Nie mogą one prowadzić do obniżenia już osiągniętych rezultatów i powinny być zgodne z zasadą „nie czyń znaczącej krzywdy” (ang. do not significant harm – DNSH).
Synergia interwencji, płatności i praktyk: Jakie zatem powinny być te interwencje? Co powinno być dobrowolne jako praktyka chroniąca środowisko i klimat, a co rolnik powinien obowiązkowo spełniać w ramach warunkowości mającej stać się po 2027 r. jednym z elementów systemu zarządzania gospodarstwem (farm stewardship system)? Najlepszym rozwiązaniem byłoby takie zaplanowanie interwencji, by w jednym planie dla gospodarstwa, rolnicy mogli je łączyć tak, by uzyskać jak najlepszy efekt w postaci poprawy stanu gleby, retencji wody, różnorodności biologicznej, itp. Także dobrostan zwierząt powinien zostać włączony w uzyskanie takich efektów.
Woda, woda, woda: Nie budzi chyba zdziwienia, że woda stała się centralnym tematem spotkania. Jest to jednocześnie temat, w którym szczególnie wyraźnie widać dwa problemy. Pierwszy, to wspólna odpowiedzialność za ochronę zasobów wodnych. Problematyczna na dwóch poziomach. Pierwszy jest brak zintegrowania, ujednolicenia działań przez administrację publiczną, przy podporządkowaniu się podejściu Wód Polskich, stawiających na rozwiązania technologiczne. Ten brak współpracy międzyresortowej skutkuje nadmiarem dokumentów strategicznych, które ze sobą nie współgrają, a także utrudnieniem w planowaniu ochrony wody w rolnictwie. W takiej sytuacji w rolnictwie należy postawić przede wszystkim na retencję krajobrazową i zatrzymywanie wody w glebie. To można planować na każdą skalę, bez oglądania się na akceptację innych resortów. Nie są w tym celu potrzebne wielkie nakłady inwestycyjne, ale umiejętne wprowadzanie rozwiązań opartych na przyrodzie, które spowodują zatrzymanie wody, spowolnienie jej spływu i jej oczyszczenie. Jednakże, drugi problem dotyczy właśnie podejścia technologicznego, najczęściej prezentowanego, gdy mowa o zapobieganiu suszy. W nim stawia się na rozbudowę zbiorników retencyjnych, systemów nawadniających i kopanie studni głębinowych. Jest to podejście, które eksperci oceniają, jako rozwiązanie ostateczne, a rekomendują powszechne i niskokosztowe rozwiązania oparte na przyrodzie. Należy zadbać, by wysokość płatności zachęcała rolników do stosowania tych rozwiązań w granicach gospodarstwa, a także wspólnie na danym terenie.
Wiedza: Ciągle wraca argument, że rolnikom potrzebna jest wiedza. Potrzebna, by zaakceptować konieczność działań sprzyjających ochronie środowiska i klimatu w rolnictwie. Eksperci wskazują kluczowe znaczenie sposobu komunikowania o praktykach prośrodowiskowych i konieczność wyciągnięcia lekcji z doświadczeń ostatnich lat. Opłacalność tych praktyk dla trwałości i wydajności gospodarstw powinna być komunikowana jako długoletnia inwestycja, a nie zrekompensowanie kosztów i utraconych korzyści.



